Aż 71% Polaków jest gotowych zapłacić więcej za rodzime lub europejskie technologie, 56% uznaje suwerenność technologiczną za kwestię priorytetową, a 57% opowiada się za budowaniem technologicznej autonomii wyłącznie w oparciu o własne zasoby krajowe lub unijne – wynika z ogólnopolskiego badania opinii społecznej zrealizowanego przez NielsenIQ na zlecenie Fundacji Digital Poland. Raport „Suwerenność technologiczna Polski i Europy. Edycja 2026” przedstawia poziom świadomości i determinacji społecznej w obliczu rosnącego uzależnienia Europy od technologicznych gigantów spoza kontynentu. Jednocześnie wskazuje na działania dziewięciu innych państwa oraz skutki uzależnienia dla Polski w postaci ogromnego deficytu handlowego.
- zdecydowany priorytet - 56% Polaków uważa, że suwerenność technologiczna naszego kraju ma duże lub bardzo duże znaczenie. Zaledwie 9% respondentów marginalizuje ten temat, przypisując mu małą wagę,
- premia za suwerenność - aż 71% badanych jest skłonnych zapłacić więcej za rodzime rozwiązania technologiczne,
- wzrost zaufania - dla blisko połowy społeczeństwa polski lub europejski kapitał w infrastrukturze krytycznej i e-usługach bezpośrednio zwiększa ich poczucie bezpieczeństwa,
- wizja „Twierdzy Europa” - blisko 6 na 10 Polaków opowiada się za modelem, w którym suwerenność technologiczna budowana jest wyłącznie w oparciu o własne zasoby krajowe (29%) lub współpracę ograniczoną do struktur Unii Europejskiej (28%),
- fizyczne skutki uzależnienia - Polacy wskazują przede wszystkim na namacalne, fizyczne ryzyka związane z brakiem suwerenności technologicznej. Na pierwszym miejscu plasuje się obawa przed zdalnym wyłączeniem infrastruktury krytycznej przez obcego producenta – wskazuje na to 51% respondentów. Niedaleko za nią plasuje się szpiegostwo i inwigilacja przez pozaeuropejskie służby (48%), odcięcie dostaw elektroniki w razie kryzysu (45%) oraz presja polityczna ze strony państw trzecich (44%). Zagrożenia czysto cyfrowe, takie jak ukryte podatności na cyberataki, budzą relatywnie najmniejszy niepokój (29%).

Jakie znaczenie ma dla Ciebie suwerenność technologiczna naszego kraju?
Wyniki tego badania pokazują, że Polacy w pełni rozumieją konieczność rozwoju silnego przemysłu technologicznego w Europie oraz zmniejszenia naszych zależności od zewnętrznych aktorów. Co niezwykle istotne, nie mówimy tu wyłącznie o pustych deklaracjach – w sytuacji, gdyby technologie wytwarzane w Europie były droższe, aż 71% Polaków byłoby skłonnych zaakceptować wyższą cenę w celu wspierania naszej suwerenności. To jasny sygnał, że społeczeństwo jest gotowe na realne zaangażowanie w imię długofalowego bezpieczeństwa.
ocenia Cristina Caffarra, Founder and Chair, EuroStack Initiative Foundation
- asymetria handlowa - otwartość granic Unii Europejskiej zderzyła się z barierami rynkowymi w zamówieniach publicznych i lokalnej certyfikacji w Azji,
- utrata know-how - błędnie założono, że przeniesienie produkcji na Daleki Wschód nie przyniesie negatywnych skutków, co w rzeczywistości doprowadziło do utraty bezcennego know-how,
- drenaż danych - oddanie najcenniejszych danych przedsiębiorców i konsumentów globalnym platformom stało się fundamentem do stworzenia przez nich potęgi w obszarze sztucznej inteligencji (AI) i nowych produktów,
- eksport kapitału - brak jednolitego rynku kapitałowego w UE sprawił, że oszczędności Europejczyków finansują amerykańskie platformy, wypierając własne rozwiązania na terenie UE.

Anatomia utraty suwerenności technologicznej czyli jak do tego doprowadziliśmy
Świadomość uzależnienia od amerykańskich graczy nabiera dziś ogromnego znaczenia i budzi uzasadnione obawy. Aż 70% przetwarzania w chmurze w Unii Europejskiej odbywa się za sprawą zaledwie trzech korporacji: Microsoftu, Amazona i Google'a. Obecny zwrot geopolityczny dodatkowo potęguje te zagrożenia. Dlatego suwerenność – która nie powinna być oczywiście całkowitą europejską autarkią – jest dziś absolutnie kluczowa dla naszego bezpiecznego rozwoju, co dobitnie potwierdzają wyniki tego badania.
komentuje dr Michał Boni, prezes fundacji Digital Poland

Cena zależności czyli jak brak suwerenności technologicznej uderza w krajowe firmy
Zagrożenie ukrytymi podatnościami jest ściśle powiązane z obawami dominującymi w raporcie: ryzykiem zdalnego wyłączenia infrastruktury przez producenta z kraju trzeciego oraz możliwością szpiegostwa. Oprogramowanie open source adresuje te zagrożenia, ponieważ oddaje kontrolę nad technologią w ręce użytkownika. Dla Polaków obawiających się ukrytych zagrożeń, otwarty kod jest jedynym modelem technologicznym, który zamienia naiwne „zaufanie do dostawcy” na twardą „weryfikację rozwiązania” i pozwala samodzielnie upewnić się, że w systemie nie ma tzw. tylnych furtek.
podkreśla Marcin Madey, Country Manager, SUSE Polska

- powrót do polityki przemysłowej - państwa przestały wierzyć w samoregulację i kierują potężne zastrzyki kapitału w strategiczne gałęzie technologii,
- ochrona rynków i preferencje w przetargach - państwa świadomie wykorzystują zamówienia publiczne i wymogi „local content” jako tarczę ochronną i narzędzie stymulowania innowacji. Państwa stosują np. system marż preferencyjnych, by móc legalnie kupować droższe, ale tworzone w kraju rozwiązania. Przykładem takiego wsparcia dla lokalnego biznesu i MŚP w zamówieniach publicznych jest Brazylia, w której stosuje się mechanizmy pozwalające krajowym firmom na zaoferowanie ceny wyższej nawet o 25% w stosunku do podmiotów zagranicznych. Dodatkowo państwa tworzą wyśrubowane systemy certyfikacji bezpieczeństwa, które de facto stanowią barierę wejścia dla zagranicznego big techu i oddają duży rynek publiczny w ręce lokalnych dostawców stymulując popyt u rodzimych firm,
- promocja open source - Dania, Indie, Francja i Niemcy systemowo wypierają zagraniczne licencjonowane oprogramowanie gigantów ze swoich administracji, zastępując je rozwiązaniami open source,
- suwerenna chmura - fundamentalnym trendem jest prawny wymóg lokalizacji danych we własnych granicach oraz tworzenie „suwerennych chmur” rozwijanych przez lokalne firmy budując IP i chroniąc wrażliwe informacje przed dostępem obcych służb wywiadowczych,
- własne AI i półprzewodniki - aby uniknąć postępującej kolonizacji cyfrowej, rządy państw takich jak Japonia, Francja, Brazylia i Indie finansują rozwój narodowych, otwartych modeli LLM uczonych lokalnego języka oraz wdrażają ustawy wspierające odbudowę łańcuchów dostaw półprzewodników u siebie,
- technologie stały się też instrumentem dyplomacji - Chiny uzależniają kraje Globalnego Południa swoją infrastrukturą w ramach Cyfrowego Jedwabnego Szlaku. Indie eksportują bezpłatne platformy płatnicze, budując sojusze geopolityczne. Francja promuje własne technologie poprzez markę „La French Tech”, a Dania – jako pierwszy kraj na świecie – powołała specjalnego Ambasadora Technologicznego, który negocjuje z globalnymi korporacjami jak z suwerennymi państwami.

Poparcie dla działań na rzecz zwiększenia autonomii Unii Europejskiej


